Na wydarzenia networkingowe przychodzą przedsiębiorcy, którzy mają doskonale opracowaną strategię ucieczki. Ich oczy 👀 śledzą posuwiste ruchy wskazówek zegara. Co chwilę zerkają w stronę wyjścia. Zupełnie jakby upewniali się, że droga ewakuacji jest w zasięgu ich ręki.
Towarzyszą im brak pewności siebie i lęk o różnych obliczach. Boją się odrzucenia, strzelenia gafy lub tremy, która utrudni komunikowanie się z przedsiębiorcami.
Dlatego rezygnują z aktywności w evencie. Na pierwszy rzut oka widać, że samo pojawienie się na wydarzeniu było dla nich wyjściem ze strefy komfortu. Sprawy nie ułatwia tłum ludzi, których prawdopodobnie pierwszy raz widzą na oczy.
Takie podejście prowadzi do jednego wniosku: NETWORKING NIE DZIAŁA. Samo pojawienie się na wydarzeniu to za mało, by tak powiedzieć. Nie wierzysz? Spróbuj wybrać się na ryby bez sprzętu wędkarskiego. Mimo dobrego zarybienia (obecność na evencie), nie złapiesz ani jednej ryby (nie zrobisz biznesu).
By stać się wędkarzem potrzebujesz sprzętu i czasu. W networkingu jest podobnie. Dlatego potraktuj wydarzenie biznesowe jak projekt. Rozpisz je na etapy:
☝ PRZED spotkaniem
✌ W TRAKCIE spotkania
👌 PO spotkaniu
Pod każdym z nich kryje się zestaw zadań, które warto wykonać. Taka checklista doda Ci pewności siebie, ale oszczędzi także Twój czas.